niedziela, 3 lutego 2013

Rozdział I

Poranki, a przede wszystkim wczesne wstawanie nigdy nie należały do najłatwiejszych. Odkąd pamiętam budzik zawsze nastawiałam na dwie godziny przed momentem w którym faktycznie chciałam wstać. Patrzę na to narzędzie szatana, jest godzina 8.30. Sesję do katalogu z nowej kolekcji Burrbery mam o 11.00, więc mogę jeszcze poleżeć. Ledwo co zdążyłam przymknąć oczy wtulając się w moją poduszkę usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Nie muszę patrzeć na wyświetlacz żeby wiedzieć, że dzwoni Ryan. Odkąd został moim menadżerem czas mojego snu znacznie się skrócił. Ryan ma to do siebie, że uwielbia dzwonić w najmniej odpowiednich momentach, gdy na przykład się kąpię, jem i co najgorsze, gdy śpię. Gdyby nie ta jego znacząca dla mnie wada byłby idealny. Dużo mu zawdzięczam, zawsze mi pomaga w sprawach o których nie mam zielonego pojęcia oraz wyciąga mnie z tarapatów. Telefon dzwoni i dzwoni a ja w zwolnionym tempie podnoszę się z łóżka i zmierzam w stronę salonu by go znaleźć. Czemu nie mogłam go położyć obok łóżka, ale oczywiście zawsze lubiłam sobie utrudniać życie. Słyszę, leży na kanapie, wciśnięty między poduszki, dobrze, że go nie wyciszyłam, a też jestem do tego zdolna. Wyciągnęłam białego Iphona, nacisnęłam przycisk "odbierz" i przyłożyłam go do ucha.
-Tak? Powiedziałam lekko zachrypniętym głosem przecierając oczy palcami wolnej ręki.
-Dzień dobry księżniczko. Odpowiedział jak zawsze z lekkim sarkazmem.
-Jakbym była księżniczką to bym sobie jeszcze smacznie spała, a telefon odebrałby mój kamerdyner Alfred. 
-A ty zawsze w dobrym humorze od rana. Ale przejdźmy do rzeczy, dzwonili do mnie ludzie z Burrbery, sesję przełożyli na jutro. 
Tak! Mogę sobie wrócić do najlepszego miejsca na świecie. Już zaczęłam kierować się w stronę mojej sypialni, gdy usłyszałam głos Ryan'a w słuchawce.
-Ale nie martw się, zapełniłem tę lukę. Szykuj się o 11.15 musisz być u Katherin Moore na przymiarce ubrań  do pokazu, który odbędzie się w poniedziałek. 
-Za dwa dni? Czemu ja o niczym nie wiem? Trochę się zdenerwowałam, ponieważ nie lubię być informowana jako ostania.
-Ja też się dopiero co się dowiedziałem. Zadzwonili do mnie z agencji i zapytali czy nie mogłabyś wystąpić. Któraś z modelek zachorowała. 
-Ok, rozumiem. Gdzie mam pojechać i kto to ta Katherin? Zapytałam idąc do łazienki.
-Kate to projektantka, jest młoda, a to jej pierwszy pokaz. Jest bardzo sympatyczna. Adres wyśle ci sms'em.
-Dobra, dobra. Rozłączyłam się.
Stanęłam przed prysznicem, zrzuciłam z siebie pidżamę, choć ciężko tak nazwać szeroką bluzkę i majtki. Weszłam do środka, zamykając za sobą szklane przezroczyste drzwi od kabiny. Włączyłam gorącą wodę i stałam tak z zamkniętymi oczami przez dobre 10 minut. Umyłam włosy, resztę ciała i wyszłam owijając się ręcznikiem. Spojrzałam na lustro pokrywające prawie całą ścianę łazienki. Wiem, że głupio się do tego przyznać ale lubię siebie, to jak wyglądam. Zawsze lubiłam moje włosy oraz figurę. Wzięłam szczotkę do ręki i zaczęłam rozczesywać włosy. Wysuszyłam je, umyłam zęby i udałam się do garderoby. "Muszę tutaj posprzątać" pomyślałam, jak tylko przekroczyłam próg spoglądając na ubrania leżące na ziemi oraz upchnięte na siłę buty do dolnych szuflad. Po chwili namyślenia ubrałam się w to. Może luty nie jest najbardziej odpowiednią porą na air max'y, ale w sumie na dworze będę przebywać tylko w drodze do samochodu więc raczej nie zamarznę. Jeszcze szybko spięłam włosy w kucyk, spojrzałam na sms'a od Ryan'a: "75 Southwark Bridge Road. Nie spóźnij się". Wbiegłam jeszcze do kuchni żeby napić się soku pomarańczowego, wzięłam kilka łyków. Chwyciłam jeszcze za kluczyki od samochodu i wyszłam z mieszkania zamykając za sobą drzwi. Na korytarzu spotkałam mojego sąsiada, tak myślę. Wstyd się przyznać ale mieszkam tutaj od roku a nie poznałam nikogo mieszkającego w tej okolicy. Zeszłam do garaży. Otworzyłam drzwi jednego z nich i podeszłam do mojego samochodu. Wsiadłam do środka, wklepałam adres od Ryan'a do urządzenia zwanego GPS. Po 25 minutach byłam na miejscu, nie wiem co bym zrobiła bez nawigacji. Zaparkowałam pod samym budynkiem. Wysiadłam z samochodu, faktycznie jest zimno. Wzięłam do ręki kluczyki, zamknęłam samochód i weszłam przez duże szklane drzwi. Podeszłam do recepcji.
-Dzień dobry. Powiedziała do mnie szczupła wysoka blondynka. W czym mogę pomóc? Dodała
-Dzień dobry, nazywam się Mia Adler. Była tutaj umówiona z..
-Z panią Moore. Schodami w górę i prosto do końca korytarza. 
Nie przepadam za tym jak ktoś mi przerywa, uśmiechnęłam się, podziękowałam i ruszyłam w kierunku wskazanym przez tę kobietę. Weszłam po schodach, podeszłam do drzwi, które były już otwarte. W dużym pomieszczeniu biegały osoby z materiałami, na środku stały, jak przypuszczam modelki. Jacyś ludzie stali obok nich, mierzyli talię , skracali sukienki. Weszłam mówiąc "Dzień dobry". Podeszła do mnie dziewczyna, prawdopodobnie w moim wieku 
-Ty jesteś Mia. Uśmiechnęła się w moim kierunku. Jestem Kate. Wyciągnęła w moją stronę swoją dłoń
-Miło mi. Powiedziałam, ściskając jej dłoń
-Dziękuję, że zechciałaś mi pomóc. Wiem, że wyskoczyłam z tym na ostatnią chwilę, ale nie miałam wyjścia.
-Rozumiem, Ryan, to znaczy mój menadżer powiedział mi, że jedna z modelek zachorowała.
-Dziękuję jeszcze raz. Szkoda, że właśnie muszę wyjść ale wszystko wyjaśni ci moja najlepsza przyjaciółka i tymczasowa asystentka. Zachichotała, gdy podeszła do nas wysoka dziewczyna o bardzo ciekawej urodzie.
-Cześć, nazywam się Eleanor Calder. 


sobota, 2 lutego 2013

Bohaterowie


Imię: Mia
Nazwisko: Adler
Data urodzenia: 10.07.1992r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: modelka
Ciekawostki:
  • Urodziła się w Chicago.
  • Jej matka jest polką, a ojciec amerykaninem.
  • Do Londynu przeprowadziła się 18.01.2012r.
  • Powodem przeprowadzki była kłótnia z rodzicami oraz propozycja pracy w jednej z najbardziej prestiżowych agencji modelek w Londynie.
  • W Chicago zostawiła swojego najlepszego przyjaciela Luke'a, nadal utrzymuje z nim kontakt.
  • Jej ulubiony kolor to zielony.
  • Wzrost: 172cm.
  • Ma 2 lata młodszą siostrę.
Imię: Harold Edward
Nazwisko: Styles
Data urodzenia: 01.02.1994r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: wokalista zespołu One Direction
Ciekawostki:
  • Nie lubi, gdy mówi się do niego Harold. Woli Harry lub Hazza.
  • Ma siostrę Gemmę.
  • Wzrost: 183cm.
  • Najbardziej na świecie kocha swoją mamę.
  • Jego idolem jest Chris Martin z zespołu Coldplay.


Imię: Niall James
Nazwisko: Horan
Data urodzenia: 13.09.1993r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: wokalista zespołu One Direction
Ciekawostki:
  • Z pochodzenia jest irlandczykiem.
  • Ma starszego brata Greg'a.
  • Wzrost: 180cm.
  • Jego ulubionym kolorem jest zielony.
  • Uwielbia jeść.

Imię: Louis William
Nazwisko: Tomlinson
Data urodzenia: 24.12.1991r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: wokalista zespołu One Direction
Ciekawostki:
  • Ma cztery siostry.
  • Jest w związku z Eleanor Calder
  • Wzrost: 181cm.

Imię: Zayn Javadd
Nazwisko: Malik
Data urodzenia: 12.01.1993r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: wokalista zespołu One Direction
Ciekawostki: 
  • Ma pakistańskie pochodzenie.
  • Jest muzułmaninem.
  • Jego dziewczyną jest Perrie Edwards.
  • Pali papierosy.
  • Jest przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu.
  • Uwielbia rysować.
  • Wzrost: 178cm.


Imię: Liam James
Nazwisko: Payne
Data urodzenia: 29.08.1993r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: wokalista zespołu One Direction
Ciekawostki:
  • Jest w związku z Danielle Peazer
  • Wzrost: 182cm.
  • Boi się łyżek.
  • Jest najbardziej odpowiedzialny z zespołu.


POZOSTALI:

Imię: Luke
Nazwisko: Johnson
Data urodzenia: 15.04.1991r.
Miejsce zamieszkania: USA, Chicago
Zawód: student prawa

Imię: Danielle
Nazwisko: Peazer
Data urodzenia: 10.06.1988r.
Miejsce zamieszania: Anglia, Londyn
Zawód: tancerka

Imię: Perrie
Nazwisko: Edwards
Data urodzenia: 10.07.1993r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: wokalistka zespołu Little Mix

Imię: Eleanor
Nazwisko: Calder
Data urodzenia: 16.07.1992r.
Miejsce zamieszkania: Anglia, Londyn
Zawód: nie pracuje